Ich zachcianki a nasza uległość
Wielu rodziców nie potrafi omawiać swojemu dziecku, gdy mają jakiś kaprys czy zachciankę, mniej więcej taka sama grupa rodziców zabrania dzieciom zbyt wiele. Obie postawy nie są dobre i w znaczny sposób ukształtowują dziecko.
Rodzice, którzy za dużo dziecku pozwalają, są przez dzieciaki manipulowania i na każdym kroku wypróbowywani. Zazwyczaj można to zobaczyć podczas zakupów bądź spaceru w supermarkecie. Rodzic przejeżdża z dzieckiem obok mnóstwa interesujących rzeczy, a ono nie tylko wszystkiego chce dotknąć, ale też większość chce mieć. Zazwyczaj się oczywiście wszystkimi szybko nudzi raz chcą czekoladkę, innym razem picie, jeszcze później stawiają warunki, że tam nie pójdą, tego nie zrobią, a rodzic często przekupuje dzieciaka, by mieć święty spokój, by nie tupało, nie płakało, nie szarpało. Takie kupowanie jest strasznie złe, gdyż maluch wie, że cokolwiek będzie chciał, zdobędzie to, choćby miał się rozbeczeć na środku sklepu.
Zwykliśmy na takie zjawisko mówić „bezstresowe wychowanie”, które nie wzięło się znikąd i niestety jest często praktykowane. Dzieci, gdyby mogły, każdemu weszłyby na głowę, dlatego trzeba umieć trzymać odpowiedni dystans i wychowywać w miłości ale na zasadach. Tam, gdzie nie ma zasad, długo nie zapanuje ład.
Nie zawsze też restrykcyjne podejście do dziecka i niepozwalania mu na nic jest dobre, trzeba czasem je trochę rozpieścić i pozwolić na mały kaprys. Niech to jednak będzie święto dla niego, a nie codzienność, a wtedy mamy szansę na sukces wychowawczy.
Trzeba wyczuć subtelną granice pomiędzy tym, że dziecko coś od nas wymaga a tym, że nas o coś ładnie prosi. Jeśli pokażemy mu co jest dobre, a co nie nadaje się do pochwały, z pewnością, samo będzie wiedziało, jaki kiedy należy się zachować. Ważne jest, byśmy sami trzymali się tych ustalonych przez siebie zasad, bo wtedy będziemy rodzicami wiarygodnymi i lojalnymi.
Jeśli robimy święto, leniuchujemy czy spełniamy swoje zachcianki – to wszyscy mają takie samo prawo, a nie tylko dorośli, bo nie ma nic gorszego dla dziecka niż niesprawiedliwość.